08-09-2010 "Zbliżanie"

Zaloguj się, aby dodać wydarzenie

Zaloguj się, aby dodać organizację

Advertisement

  • Image Polemika Sylwii Chutnik, prezeski Fundacji MaMa z księdzem Jackiem Prusakiem SJ

    Czytaj
  • ImageNikt jeszcze mi nie powiedział, że to fajnie być nauczycielką w państwowym gimnazjum. Zapewne nikt nie powie, że fajnie jest być nauczycielką, która wybrała kobietę na życiową partnerkę

    Czytaj
Związki jednopłciowe. Polska, Europa, świat
 
Mariusz Kurc, 09-07-2008 14:24
ImagePierwsze na świecie gejowskie i lesbijskie pary żyjące w legalnych związkach będą w przyszłym roku obchodzić 20-lecie pożycia. To Dunki i Duńczycy. Homoseksualne Polki i Polacy mogą na razie tylko pomarzyć o zawarciu formalnego związku.

Po rewolucyjnym kroku władz duńskich z 1989 r. nastąpiła czteroletnia cisza. W 1993 r. do samotnej Danii dołączyła Norwegia, w 1995 r. – Szwecja, w 1996 r. Islandia a w 1998 r. – Belgia i Holandia. Mniej więcej od tamtego czasu funkcjonuje w Polsce obiegowa opinia, że legalizacja związków jednopłciowych to dziwaczna egzotyka kilku wysoko rozwiniętych krajów, w którym ludziom poprzewracało się w głowach. Tymczasem powolny, ale nieodwracalny proces zrównywania praw osób homoseksualnych z prawami  heteroseksualnych trwa. Polskie władze i opinia publiczna zdają się nie zauważać, że to, co 20 lat temu mogło wydawać się komuś ekscentryczne, dziś jest normalnością w naszym kręgu kulturowym. To Polska, w której dyskusja na temat legalnych związków jednopłciowych jest zamrożona, jawi się teraz jako skansen Unii Europejskiej.

Historia

Na przełomie XX i XXI wieku kolejne kraje dołączały do grupy zainicjowanej przez Danię. Francja zalegalizowała związki jednopłciowe w 1999 r., Niemcy – w 2001 r., Finlandia – w 2002 r., Wielka Brytania – w 2004 r.
Jednocześnie dokonał się kolejny rewolucyjny krok – w 2001 r. Holandia jako pierwszy kraj na świecie zalegalizowała małżeństwa jednopłciowe – likwidując ostatnie nierówności pomiędzy homo- i heteroseksualista(k)ami. Dwa lata później do Holandii dołączyła Belgia a w 2005 r. rząd Luisa Zapatero przypieczętował obyczajowe zmiany w znanej z katolicyzmu Hiszpanii, która ominęła przejściowy okres „legalnych związków partnerskich” i od razu wprowadziła stuprocentową równość: małżeństwa jednopłciowe. Ten ekskluzywny klub powiększył się wkrótce o dwa kraje spoza Europy: Kanadę i RPA.

Polska

W chwili, gdy piszę te słowa (lipiec 2008 r.), geje i lesbijki mogą zawierać legalne związki (o różnym statusie prawnym i różnych nazwach) lub małżeństwa w ponad 30 krajach świata.
Z piętnastu krajów „starej” Unii Europejskiej w tylko trzech nie jest to jeszcze możliwe: we Włoszech, Grecji i Irlandii (odwrotna korelacja pomiędzy legalnymi związkami jednopłciowymi a wpływem religii na życie obywateli jest aż nazbyt widoczna). Ale i te bastiony homofobii padną – w Irlandii legalizacja ma nastąpić jeszcze w tym roku (86% społeczeństwa irlandzkiego popiera legalizację związków jednopłciowych). We Włoszech postulaty legalizacji są coraz głośniej słyszalne.
Z dwunastu krajów, które dołączyły do Unii Europejskiej w latach 2004-2007, najbardziej postępowe okazały się Słowenia i Czechy (legalizacja odpowiednio w 2005 i 2006 r.). Węgry mają dołączyć do tej grupy w 2009 r.
W kilku krajach związki jednopłciowe są legalne na poziomie regionalnym. Jako przykłady można podać 40-milionową Kalifornię oraz Massachusetts w USA, 30-milionowe Mexico City w Meksyku, region Rio Grande del Sol w Brazylii (ze stolicą w słynnym Porto Alegre) czy Buenos Aires w Argentynie.




Users' Comments (1)
Posted by Isia, on 26-08-2008 16:54,
1. Po co obrażać?
Groźne słowa wypowiedział poprzedni czytelnik. Próbuje on poprzeć swoje słowa wielowiekową tradycją chrześcijańską Polski. Jest to dość zaskakujące, zważywszy na jego zupełnie nie chrześcijańską postawę.  
Nie ma potrzeby obrażania homoseksualistów. Widocznie homofobia popchnęła antypedala do wyzwisk rodem z rynsztoku, gdyż nie potrafił zwerbalizować argumentów przemawiających o jego racji. Jestem pewna, że antypedal, gdyby chociaż tak bardzo się nie bał homoseksualistów i gdyby kilku poznał, zmieniłby zdanie. Albo chociaż zaczął tolerować. 
Nie będę mówiła, że autor poprzedniego komentarza jest głupi, bo tak z pewnością nie jest. Ma swoje racje. Tak samo jak homoseksualiści. Tylko, że oni nie kwestionują jego człowieczeństwa i wysłuchują (w zasadzie dlatego, że nie daje się im wyboru) inwektyw rzucanych w ich stronę, tylko z powodu tego kim są.
 
» Report this comment to administrator
» Odpowiedz...

Dodaj komentarz



mXcomment 1.0.8 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »