08-09-2010 "Zbliżanie"

Zaloguj się, aby dodać wydarzenie

Zaloguj się, aby dodać organizację

Advertisement

  • Image Polemika Sylwii Chutnik, prezeski Fundacji MaMa z księdzem Jackiem Prusakiem SJ

    Czytaj
  • ImageNikt jeszcze mi nie powiedział, że to fajnie być nauczycielką w państwowym gimnazjum. Zapewne nikt nie powie, że fajnie jest być nauczycielką, która wybrała kobietę na życiową partnerkę

    Czytaj
Przecież to by ich zabiło!
 
Mariusz Kurc, 06-11-2007 22:06
ImageRodziców gejów i lesbijek jest w Polsce co najmniej trzy miliony. Większość jest nieświadoma orientacji swych dzieci. Wyautowanych rodziców trzeba by szukać ze świecą. Czyli sytuacja jest mniej więcej taka, jak z samymi gejami i lesbijkami.

 

Rodzice najczęściej przyjmują jako oczywiste, że ich syn/córka jest – jak „wszyscy” inni – hetero, albo „coś” podejrzewają, ale nie decydują się zapytać. - Mój syn ma 30 lat i wciąż jest kawalerem? - Ach, no jakiś fajtłapa, nie idzie mu z dziewczynami. - Córka nadal nie wychodzi za mąż? - Ach, ona taka wybredna, czeka na księcia z bajki, jeszcze nie poznała tego jednego jedynego. Heteronormatywność, czyli postrzeganie innych orientacji niż heteroseksualna jako nie istniejących, skutecznie mydli oczy wielu rodzicom. Inni ze strachu przed dowiedzeniem się „okropnej” prawdy wolą sami nie podejmować tematu. Czasem nie dostrzegają nawet tego, co widać gołym okiem. Syn/córka nie mówi nic o swoim życiu, rodzice o nic nie pytają – i żyją sobie tak (często w jednym domu) w wygodnej symbiozie hipokryzji, która prostą drogą prowadzi do erozji więzi. W ten „naturalny” sposób obie strony oddalają się od siebie.

A co, jeśli odetną mi forsę?

Radek i Jacek są razem od 4 lat. Studiują w Krakowie, ich rodzice mieszkają w innych miastach. Podczas wakacji Radek i Jacek odwiedzają się w swych rodzinnych domach. Rodzice Radka uwielbiają Jacka, rodzice Jacka uwielbiają Radka. Ani jednym, ani drugim nie przychodzi do głowy, że ich synowie to para. Radek i Jacek na razie boją się powiedzieć im prawdy („A co, jeśli odetną mi forsę? Przecież póki studiuję, oni mnie utrzymują”). Rozbawiona mama Jacka opowiadała synowi swój sen: „Wiesz, co mi się śniło? Że bierzesz ślub z Radkiem!”, „Może to proroczy sen był?” – Jacek próbował podjąć temat. „Tak, tak” – machnęła ręką mama, zanosząc się od śmiechu.

Ania mieszka z Moniką od 8 lat. Tata Ani remontował im mieszkanie, ale Monika była dla niego tylko współlokatorką córki.

Ola i Marta od paru lat są sąsiadkami rodziców Oli. Niczego nawet nie musiały tłumaczyć – rodzice sami doszli do wniosku, że Marta to po prostu dobra koleżanka. A że śpią w jednym łóżku? Cóż, takie z nich psiapsiółki!

Bartek mówi, że jego rodzice „chyba wiedzą”. O dziewczyny nie pytają, ze zrozumieniem przyjmują fakt, że Bartek uczestniczy w Paradach Równości. Nie mają pojęcia, że Bartek jest zakochany i szczęśliwy. Nigdy tą radością się z nimi nie dzielił. Wciąż brakuje mu sił, by wyjawić im swój „sekret”.



Users' Comments (0)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz



mXcomment 1.0.8 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »