10-09-2010 "Zbliżanie"

Zaloguj się, aby dodać wydarzenie

Zaloguj się, aby dodać organizację

Advertisement

Nigdzie się nie wybieram
 
Anna Zdrojewska, 15-11-2007 09:37
ImageCzy czarnoskóre dziecko adoptowane przez polskich rodziców może być Polakiem? O naszym stosunku do inności rozmawiamy z dr Agnieszką Graff, amerykanistką, publicystką, autorką książki „Świat bez kobiet”.

Kiedy umawiałyśmy się na wywiad, powiedziała Pani, że ma dla nas ciekawą opowieść z życia, która dobrze obrazuje polski stosunek do inności. Jaka to historia?

Moja przyjaciółka przygotowuje się do adopcji i niedawno skończyła kurs dla rodziców adopcyjnych. Spodziewała się, że będzie musiała czekać, bo teraz są długie terminy i że dostanie dziecko kilkuletnie, bo jej mąż jest grubo po czterdziestce.  A tu niespodzianka: miesiąc czy dwa po ukończeniu kursu dla rodziców adopcyjnych dzwoni nieoczekiwanie telefon – Jest dziecko i do tego noworodek! Głos w słuchawce robi pauzę. - Ale czarne!

ImageDziecko właśnie się urodziło, za dwa tygodnie jadą do ośrodka, jest to dziewczynka. Na czym polega anegdota? Otóż oprócz tego, że bardzo się cieszę, że będzie dzidziuś i intryguje mnie, jak oni sobie poradzą z czarnym dzieckiem, czy będzie to opowieść o polskim rasizmie, a może o polskiej otwartości, to okazało się, że ta para jako jedyna zgłosiła w ośrodku adopcyjnym, że jest skłonna przyjąć dziecko niezależnie od wyglądu, a wiadomo, że chodzi tu o rasę. Wszyscy inni zaznaczyli, że dziecko ma mieć „słowiańskie rysy”.

Mamy zatem  opowieść o polskim przyzwoleniu na inność – inność tak, ale nie w mojej rodzinie. A z badań wynika, że raczej niechętnie  przyjmuje się „innego” sąsiedztwie. Kiedy się jedzie na zachód, adopcja międzynarodowa jest czymś normalnym i to od ładnych kilkunastu lat. Nikt się nie obawia że dziecku stanie się krzywda, bo jest inne.  W Polsce to może jeszcze długo potrwać.

Czy to znaczy, że Polacy są rasistami?

Akurat w przypadku adopcji jest to niejednoznaczna kwestia, bo dochodzi tu nadzieja, że dziecko nie zostanie rozpoznane jako adoptowane. Ludzie nie chcą się nieustannie tłumaczyć, to jest zrozumiałe. Jednak jest jeszcze coś: Polacy, nawet jeśli sami nie są rasistami, to są głęboko przekonani o rasizmie innych. I zachowują się jak rasiści, bo nie chcą swojego potencjalnego dziecka narażać na rasizm innych. Tak się to koło zamyka.

To samo dotyczy wychowywania dzieci przez pary homoseksualne. Bardzo często słyszy się argument: Osobiście nie mam nic przeciwko parze lesbijek wychowującej dziecko, ale potem to dziecko będzie miało fatalne doświadczenia w szkole.

Cóż, jeśli zakładamy, że wszyscy wokół mają uprzedzenia, to w efekcie się na nie godzimy. Tak jak ateiści, którzy posyłają swoje dzieci na religię, dlatego że wydaje im się, że nie ma innych ateistów. Wiele osób uważa, że nie ma  sensu walczyć, bo tradycyjna, katolicka większość nas zniszczy. Lepiej przycupnąć, zlać się z tłem. Jednak wydaje mi się, że granica między uprzedzeniami a przyzwoleniem na uprzedzenia jest płynna.



Users' Comments (4)
Posted by spokojnie, on 26-12-2009 13:56,
1. Może być lepiej
Pani Agnieszko, dziękuję za ten . Daje nadzieję na to że w tym kraju też może być kiedyś normalnie. Bez ksenofobii, nacjonalizmu, państwa wyznaniowego. Oczywiście, pod warunkiem że ludzie o otwartych umysłach będą działać, by tak się stało. Sam postaram się robić więcej niż do tej pory. 
Pozdrawiam, Tomek.
 
» Report this comment to administrator
» Odpowiedz...

Posted by JoannaP, on 10-03-2009 08:57,
2. doskonaly artykul
doskonaly artykul, dziekuje bardzo za ta lekture
 
» Report this comment to administrator
» Odpowiedz...

Posted by Maga, on 26-11-2007 14:57,
3. ...
Quote
Czarny niemowlak adoptowany przez białych rodziców to przejaw snobizmu tych rodziców i nic więcej, a nadto nie liczacych się się z dobrem tego dziecka, które jak tylko zacznie coś rozumiec to bedzie wiedziało, że to nie jego rodzice.
 
 
Nieinformowanie adoptowanego dziecka o fakcie adopcji jest przejawem egoizmu rodziców i może mu wyrządzić wiele szkody. Dziecko zapewne i tak się kiedyś dowie o adopcji - od "życzliwego", znajdzie papiery etc. Wtedy jest wstrząs, trauma, zawiedzione zaufanie. Jeśli mówimy o tym od razu, to nie robimy tabu. Adopcja to nie wstyd, który trzeba ukrywać
 
» Report this comment to administrator
» Odpowiedz...

Posted by Waldek, on 20-11-2007 08:56,
4. komentarz
Pani Agnieszka znowu po warszawsko - inteligencku. Czarny niemowlak adoptowany przez białych rodziców to przejaw snobizmu tych rodziców i nic więcej, a nadto nie liczacych się się z dobrem tego dziecka, które jak tylko zacznie coś rozumiec to bedzie wiedziało, że to nie jego rodzice. Ot warszawsko - inteligencka fanaberia.  
I po co kolejny raz epatować tą żydowskością. I żeby jeszce chcieć móc gdzieś oficjalnie w ankietach o tym informować. Co za bzdura. Może opaskę sobie nałożyc z orzełkiem wpisanym w gwiazde dawida. Nie prościej po prostu informować, że pieprzę swoją narodowość.
 
» Report this comment to administrator
» Odpowiedz...
» See all 3 replie(s)

Dodaj komentarz



mXcomment 1.0.8 © 2007-2010 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
« poprzedni artykuł   następny artykuł »